Przyszłość magazynów o zdrowiu

Przyszłość magazynów o zdrowiu

O ile popyt na prasę papierową, tę codzienną, jak i tygodniki czy miesięczniki, słabnie, o tyle zapotrzebowanie na rozmaite poradniki zdrowotne stale rośnie. Z medycznego punktu widzenia książki opisujące najrozmaitsze systemy oczyszczania organizmu to kompletna bzdura. Wrażenie to potęguje jeszcze fakt, że często tego typu poradniki muszą być często aktualizowane, ponieważ przeczą sobie nawzajem. Niekiedy wręcz rady w nich zawarte, a także sugerowane diety i metody leczenia chorób są przestarzałe i zagrażają zdrowiu. Nic dziwnego, że rozważni konsumenci biorą poprawkę na tego typu publikacje. Jednak większość społeczeństwa, słabiej wykształcona lub zdradzająca brak zaufania do współczesnej medycyny, korzysta z porad zawartych w tygodnikach i miesięcznikach z branży medycznej. Choć może to zastanawiać, popyt generowany przez tę grupę jest tak duży, że w przypadku pewnych książek oraz wybranych tytułów, wydawcy nie mogą nadążyć z podażą. Oczywiście by zarobić na publikacji promującej zdrowie lub określony styl życia i leczenia, potrzebna jest znana twarz – najlepiej pięknej kobiety lub przystojnego aktora, reklamująca wydawnictwo. Autor natomiast to zazwyczaj osoba z wyższym wykształceniem medycznym – człowiek, któremu można zaufać. Standardy te często są spełniane. Przyszłość tego rodzaju biznesu rysuje się więc w jasnych barwach.